shrek1

Czy można jednocześnie budować mięśnie i spalać tkankę tłuszczową?

Bardzo często spotykam w pracy facetów w ciąży spożywczej, którzy stawiając pierwsze kroki na siłowni mają konkretny plan: stracić brzuch i się „wyrzeźbić”. Skoro”rzeźba” to wyraźnie zaznaczone mięśnie i niski poziom tkanki tłuszczowej, to może da się osiągnąć obydwie rzeczy na raz?

Dlaczego jako materiał zapasowy odkładamy tłuszcz a nie mięśnie?

Organizm ludzki stara się funkcjonować jak najmniejszym kosztem. Broni się jak może przed stratami energii adaptując się do nowych warunków otoczenia. Z tego właśnie powodu jako zapas energetyczny odkładamy tkankę, która nie generuje zapotrzebowania kalorycznego- tłuszcz podskórny.

Masa mięśniową nie jest już dla naszego organizmu tak atrakcyjna, bo każdy gram mięśnia trzeba odżywiać nawet podczas spoczynku. Ciało nie zainwestuje w budowę tkanki pochłaniającej mnóstwo energii jeśli nie przekonamy go, że jest ona nam niezbędna, żeby podołać trudom dnia codziennego- dlatego ćwiczymy ciężko na siłowni, żeby zbudować mięśnie.

Kluczem jest bilans kaloryczny

Jak już wielokrotnie wspominałem, żeby tracić tkankę tłuszczową konieczny jest ujemny bilans kaloryczny. Wbrew pozorom ciało dosyć sprawnie uruchamia energię z tego zapasu w momencie deficytu kalorii w diecie (mniej energii z posiłków, albo więcej aktywności fizycznej).

Z budowaniem mięśni jest już dużo gorzej. Nie dość, że musisz trenować siłowo, to jeszcze potrzebujesz dodatniego bilansu kalorycznego. Jeśli nie spełniasz tych dwóch warunków, o dużych mięśniach możesz tylko pomarzyć.

Przypadek pseudokibica

Wiem, że fizjologia swoje, a „specjaliści” i czasopisma będą wciskać Wam super programy treningowe na „masorzeźbę”, więc przedstawię sprawę na podstawie pewnej analogii.cardio

Młody chłopak chciałby być światowej klasy bokserem, ale z drugiej strony marzy o karierze biegacza. Próbuje połączyć trening obydwu dyscyplin, ale po kilku miesiącach zauważa, że w ten sposób nie da się osiągnąć mistrzowskiego poziomu w każdej z nich. Szuka więc czegoś pośrodku i zostaje pseudokibicem. Niby nadal jest to związane ze sportem (w końcu uważa się za wiernego kibica sportowego), ale przywalenie komuś w cymbał na ustawce nie czyni go rasowym pięściarzem, a kiedy ucieka przed policjantem w glanach i pełnym rynsztunku, to biegacz z niego jak z koziej dupy tromba!

Wyjątek potwierdza regułę

Odstępstwem od tej normy są sytuacje, kiedy nieaktywna, otyła osoba zaczyna ćwiczyć. Wtedy rzeczywiście można jednocześnie palić tłuszcz i budować mięśnie. Ciało chętnie pozbywa się nadmiaru tłuszczu, ale wie, że bez dodatkowej masy mięśniowej nie podoła obciążeniom, więc jako priorytet stawia sobie rozwój mięśni.

Żeby nie było tak kolorowo, ten wspaniały czas trwa bardzo krótko (zwykle kilka miesięcy), a osoba trenująca od dłuższego czasu nawet nie ma co marzyć o takim efekcie.

Sekrety „mistrzów”

Pewnie bardziej doświadczona część z Was słyszała magiczne słowo- rekompozycja (właściwie budowanie czystej masy mięśniowej). Idea jest teoretycznie możliwa do realizacji, bo zakłada nieustanna rotację ilością kalorii (dodatni, ujemny bilans). Śmiało możecie próbować, jeśli macie:

  • dużą masę mięśniową
  • niski poziom tkanki tłuszczowej
  • ogromną wiedzę na temat odżywiania i treningu
  • liczycie każdą kalorię i trzymacie dietę w 100%50012560

Pisać dalej, czy wystarczy Wam informacja, że nawet najwyższej klasy zawodnicy sportów sylwetkowych dzielą czas przygotowań do zawodów na masowy i redukcję? Teoretycznie człowiek może polecieć na księżyc i wrócić (kto o tym nie marzył?). Są nawet tacy, którym się udało. Skoro tak, dlaczego nie latamy tam masowo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *