christmas-dinner

Jak nie przytyć w święta?

Boże Narodzenie już za pasem. Zbliża się czas rodzinnych spotkań, przy stołach uginających się od tradycyjnych świątecznych potraw i wypieków. Każda osoba dbająca o linię zastanawia się, jak nie zrezygnować ze smaków dzieciństwa i jednocześnie nie przytyć w święta. Czy jest jakiś dobry sposób żeby mieć ciastko i zjeść ciastko?!

Scenariusz rodzinnego spotkania osoby odchudzającej się wygląda zazwyczaj tak. Siadasz przy stole i myślisz:

– Ale dużo żarcia! I jeszcze moje ulubione ciasto!!!Jak powiem, że nie chcę jeść, to zacznie się temat odchudzania. Pytania: a po co? dlaczego?

Mija 5 minut:

-Zrobię tak: zjem drugie danie, wypiję kawę, a ciasto sobie daruję.

Kolejne 5 minut:

-Dobra, ile kalorii ma kawałek sernika? Jeśli nie zjem ziemniaków, to na to konto mogę zjeść kawałek ciasta i nic się nie stanie!

Kolejne 5 minut:

-Nie warto było jeść tego ciasta, wcale nie było takie dobre. Jestem beznadziejny! Teraz to na pewno nie schudnę!

Kolejne 5 minut:

– Chrzanię to! Święta są raz w roku! Odchudzam się po świętach!

 

Jeśli odżywiasz się regularnie, jesz 5 posiłków dziennie, to tygodniowo zjadasz ich 35, miesięcznie około 140, roczne około 1825. Sporo, prawda?! Dwa dni objadania bez opamiętania, zaburzają 10 Twoich normalnych posiłków. a więc 0,027% (czyli 0,27 promila) posiłków w skali roku!

Wiem, wiem teraz pojawia się myśl, że tych świąt w ciągu roku jest więcej! Załóżmy, że mamy ich dziesięć razy więcej. To nadal tylko 0.2% Twojego rocznego odżywiania! Naprawdę myślisz, że jesteś w stanie w te kilka dni zbudować ogromne zapasy tkanki tłuszczowej i bezpowrotnie utracić efekty ciężkiej, wielomiesięcznej pracy?! Czy wyjeżdżając na urlop myślisz, że Twoja kariera zawodowa legnie w gruzach z powodu dwutygodniowej przerwy?! A może wręcz przeciwnie odpoczniesz i ruszysz do pracy z nowym pokładem energii?!

Bądź ze sobą szczery! Jeśli naprawdę pilnujesz swojej diety, nie podjadasz, świąteczne obżarstwo nie wpłynie na Twoją formę. Jeśli natomiast odżywiasz się kiepsko, nawet ścisły post przez dwa dni nie da cudownych efektów! Potraktuj okres świąteczny jak wakacje, urlop od rozsądnej diety! Jedz wszystko na co masz ochotę, nie odmawiaj sobie ulubionych potraw!!! Po takim dwudniowym obżarstwie, waga na pewno podskoczy o 2-3 kg, ale spokojnie, nie jesteś w stanie zgromadzić tak dużej ilości tkanki tłuszczowej przez 48 godzin. Wzrost wagi wynika z nagromadzenia węglowodanów i wody w organizmie. Wystarczy kilka dni i wszystko wróci do normy! Poczytaj więcej o posiłkach oszukanych http://piotreklasocki.pl/cheat-meal-posilek-oszukany/

Problem pojawia się dopiero, gdy podjadanie nie kończy się drugiego dnia świąt. W tradycyjnej polskiej rodzinie przygotowuje się na Boże Narodzenie tak duże ilości jedzenia, że nawet najbardziej łakomi goście nie są w stanie wyczyścić lodówki do pustych półek. Co dzieje się z pozostałymi potrawami? Zaczyna się wielkie dojadanie! Zapasów zwykle wystarcza na przetrwanie czterech dni pozostałych do Sylwestra, a wtedy – a jakże, kolejne święto! Znowu wypadałoby upiec jakieś ciasta i przekąski, przecież zaczynamy nowy rok! Kolejne pięć dni i mamy Trzech Króli! Jak dobrze pójdzie mamy dwa tygodnie objadania się!

Jeśli nie chcesz przytyć w święta, nie oszukuj samego siebie! Wyznacz sobie granice czasowe obżarstwa (np. od Wigilii do wieczora drugiego dnia świąt). Dwa dni obżarstwa nie wpłyną na Waszą sylwetkę, za to dwa tygodnie na pewno! Nie przygotowuj jedzenia na zapas i nie zabieraj wałówki z odwiedzin u mamy czy babci. Następnego dnia po świętach wróć do stałego sposobu odżywiania.

Ruszaj się! Większość klubów fitness jest zamkniętych w dni świąteczne, ale zawsze możesz pobiegać w terenie albo po obfitym obiedzie zabrać rodzinę na spacer! Wróć do regularnych treningów najszybciej jak się da. I pamiętaj! Jeśli nie trenujesz na co dzień, początek nowego roku jest idealnym momentem na zmiany w Twoim życiu!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *