maxresdefault

Skąd biorą się wielkie brzuchy u kulturystów?

Zastanawiacie się dlaczego kulturyści mają takie wielkie brzuchy pomimo bardzo niskiego poziomu tkanki tłuszczowej?

Zjawisko to nazywa się palumbolizmen od nazwiska Dave’a Palumbo- kulturysty, u którego bardzo rozrośnięty brzuch w wyraźny sposób zaburzał proporcje ciała. Zawodnik z tym syndromem ma duży, odstający brzuch pomimo niskiego poziomu tkanki tłuszczowej i wyraźnej „kraty” na nim.

Era wielkich brzuchów

6350433ca0119f08ea8cd07b1345db58
Big Ramy wschodząca gwiazda kulturystyki

Za przyczynę takiego zjawiska uznaje się działanie HGH (hormonu wzrostu) i insuliny, których  zastosowanie zmieniło oblicze kulturystyki. Za czasów  Arnolda ( tak zwanej „złotej ery kulrurystyki”) nie stosowano tak zaawansowanego dopingu, kulturyści mieli wąskie talie, a waga startowa topowych zawodników oscylowała w granicach 110kg. Obecnie najlepsi zawodnicy wychodzą na scenę z wagą przekraczającą 130kg (i wielkim, odstającym bębnem), a miano wschodzącej gwiazdy kulturystyki przypisuje się Big Rammy’emy, który wyszedł na scenę ważąc 143kg przy wzroście 177cm.

Co dzieje się „tam w środku”?

Insulina jest bardzo silnym anabolicznie hormonem stosowanym przez kulturystów w okresie budowania masy, ale powoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej, co z kolei w świetny sposób neutralizuje HGH będąc między innymi bardzo skutecznym spalaczem tkanki tłuszczowej. Hormon wzrostu wykorzystywany początkowo w czasie „wycinki”( sprawdź też słownik siłownianego slangu ) jest obecnie wbijany na okrągło, a kulturyści przestają przypominać komiksowych superbohaterów na rzecz sylwetki kleszcza- wielkiego odwłoku z małymi kończynami i główką.

W złotych latach kulturystyki zawodnicy byli muskularni i smukli, a ich sylwetki wzbudzały zachwyt i motywowały młodych ludzi do treningów. Obecnie kulturystyka jest często postrzegana jako wynaturzenie. Najwyraźniej rozwija się ona w niewłaściwym kierunku, a szkoda, bo to piękny sport.

tumblr_mf4i6cpykO1rkxn8ao1_1280
Zawodnicy złotej ery kulturystyki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *