17618594928_f09f54e0c1_b

W styczniu nie bądź dupkiem na siłowni!

Styczeń jest najgorętszym miesiącem w kalendarzu fitness. To czas realizacji postanowień noworocznych i wielkich powrotów do aktywności. Niestety ten pozytywny ruch ma swoich haterów wśród „prawdziwych sportowców”.

Nowy rok- nowy ja!

Kluby fitness pękają w szwach od świeżaków napalonych na trening jak komornik na szafę. Kiedy zaczynać zmiany w życiu, jeśli nie w styczniu?!

Maszyny siłowe pozajmowane, kolejki do ławki płaskiej (W końcu kto chodzi na siłownię musi wiedzieć ile bierze na klatę!), a na salach do fitnessu połowa osób nie nadąża za choreografią.

Świeżaki nie wiedzą, że serie robi się na zmianę, a nie okupuje maszyny przez 15 minut. Nie rozumieją pytań w stylu: „Robisz tu?”, czy „Ile jeszcze masz?”. Popełniają straszne gafy metodyczne, a cała ich wiedza opiera się o artykuły w Men’s Health albo stereotypy.

Wśród części stałych bywalców zaczyna się narzekanie na tłok, podśmiewanie i wrzucanie na Facebooka memów o sezonowcach. Przecież wiadomo, że połowa z tego tłumu odpuści sobie po miesiącu.1thejournaldotie

Zapomniał wół jak cielęciem był

Każdy kiedyś zaczynał i nawet największy wyjadacz był na początku świeżakiem. Sam łapię się za głowę kiedy pomyślę o tym jak wyglądały moje pierwsze treningi!

Przypomnij sobie jak czułeś się wchodząc pierwszy raz do siłowni i patrząc na ten cały sprzęt przypominający maszyny tortur. Ja byłem trochę zagubiony i onieśmielony widząc innych, doświadczonych pakerów. Nie miałem wiedzy, którą mam teraz, popełniałem błędy ale nic nie przebije zapału i motywacji jaka mi wtedy towarzyszyła!!!

Apel do wyjadaczy

Wiem, że to dla Was trudny okres, ale może zamiast krytykowania i nabijania się okażecie trochę empatii i zrobicie wszystko, żeby nie zgasić tego zapału. Może właśnie dzieki Wam jakiś potencjalny „sezonowiec”  znajdzie pasję na całe życie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *